Durmstrang Institute


 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Pilnie poszukujemy kadry szkoły! Uczniowie którzy nie mają dormitorium proszeni sa o wysłanie PW do Mistrza Gry lub Vivian Foss oficjalnie forum zostaje na nowo otwarte. Turniej odbędzie się dopiero kiedy uzbierają sie wszystkie drużyny!

Share | 
 

 Fabian van der Vaart

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Fabian van der Vaart



Liczba postów : 1
Join date : 12/06/2011

PisanieTemat: Fabian van der Vaart   Nie Cze 12, 2011 4:53 pm

Imiona i nazwisko: Cóż, rodzice Fabian'a zbytnio nie wykazali się kreatywnością, przy nadawaniu mu tego prostego imienia. Ale cóż, taki jest los. Jednak, nazwisko van der Vaart robi swoje. Nosi je dumnie. Nie wstydzi się go, w końcu nie ma czego.
Pochodzenie: UK, Londyn
Wiek: 17lat
Klasa: VII
Preferowany dom: Slytherin
Czystość krwi: Czysta
Status: Bardzo namiętny, znaczy bardzo majętny (^^)
Wygląd:
Wygląda dość nieprzeciętnie. Jest typowym przystojniakiem. Posiada gęste i ciemne blond włosy, które mają nieprzeciętne zwyczaje. Nigdy nie układają się po jego myśli, zawsze musi być tak, jak one chcą, to właśnie dlatego rzucił grzebień (możesz to odebrać, jak chcesz^^). Jest właścicielem zniewalających niebieskich oczów, które zawsze wpatrzone są w te wyjątkowe. Na jego widok można wyciągnąć wiele wniosków. Podam tutaj kilka z nich. - Jest człowiekiem dbającym o wygląd; - Jest przystojny; - Typowym flirciarzem również jest; - Nie przejmuje się kobietami, tylko brnie do przodu; - Jest zajebisty; - Może mieć każdą; ale to tylko kilka przykładów, może być ich znacznie więcej, niestety nie mam zbyt wyrafinowanej weny i ucieka mi kiedy chce.
Rodzina:

Matka
Imię i nazwisko panieńskie: Matka Fabian'a posiada piękne i wyjątkowe imię: Julia, nazwisko jest już jednak mniej wyrafinowane: Morcins.
Czystość krwi: Pół krew.
Praca: Zajmuje się domem.
Była szkoła: Gryffindor, Hogwart.


Ojciec
Imię i nazwisko: Zwie się Christopherem van der Vaart'nem. Ród ten jest już co prawda bardzo stary, jednak spora część Londynu i całej Wielkiej Brytanii go pamięta. Każdy z jego członków jest arystokratą. Ogółem cały ten ród jest arystokratyczny.
Czystość krwi: Oczywiście czysta.
Praca: W wieku dwudziestu lat zaczął pracować w ministerstwie magii na posadzie Ministra Sportu, jednak ta praca szybko go znudziła. Pochodził z bogatej rodziny, więc w ogóle nie musiał wtedy pracować, teraz również kompletnie nic nie robi. Siedzi na kanapie i gapi się w kominek.

Była szkoła: Durmstrang.
Charakter: Przez kilka aspektów jego charakteru można stwierdzić, że pan Vaart jest dziwnym człowiekiem. Od pięciu lat wypomina pewnej zawziętej czapce: "Dlaczego umieściłaś mnie akurat w Slytherinie?! Nigdy nie będę przykładnym ślizgonem!" - Może te roszczenie niekoniecznie rodziły się w jego przykładności, odpowiedzialności, lecz w ambicji, którą skrzętnie ukrywa i w której od zawsze chciał zostać krukonem, bo dobrze wiedział że szkołą, którą wybiorą będzie Hogwart. Chodziła tam jego matka, a ona ma największą władzę nad ojcem.. Mimo wszystko myślał, że tiara spojrzy na ambicję tego młodego czarodzieja, jednak nie, on - ryzykant, jak zwykle postanowił wystawić wszystko na próbę. Zamiast myśleć o tym, co planował, o tym że od zawsze chciał i nadal chce zostać krukonem, to on pomyślał co by zrobił, gdyby tiara przydzieliła go do Slytherinu? Głupota, ironia, pech czy może jeszcze coś innego? No cóż, nie warto rozpamiętywać tego co straciliśmy, lepiej zająć się tym, co jeszcze jest przed nami. Dlaczego wydaje mi się, jakbym pisał teraz biografię? No nic. Ogółem, szybko wziął się w garść. Jest wytrzymały na przeciwności losu. Ogółem jest nieczuły na ludzkie krzywdy, typ: "Leżysz.. dobiję cię!" Nie potrafi wyznać uczuć. Nie można go nazwać wzorowym ucznie (choć jest prefektem), często olewa lekcje, pali papierosy, ostatnimi czasy sięga po narkotyki, tylko na co i po co to komu?
Historia:
- Jak to się stało, że bogaty arystokrata spojrzał na prostego mieszańca? Zaczęło się to całkiem normalnie. Spotkali się w parku. Właściwie nie można tego nazwać 'spotkali', ponieważ pan Craven wpadł na pannę Morcins. Ona przyjęła to całkiem normalne, na jego cześć odpowiedziała zwyczajnym zaśmianiem się i promienistym uśmiechem. Mimo, że była mugolką, nie oznaczało to, że musi być brzydka, bo była przepiękna, nic dziwnego że pan Cravers od razu się w niej zakochał. NA początku Christopher wydał jej się zwykłym chłopakiem, dopiero po kilku spotkaniach okazało się, że jest bogatym arystokratą. Tak mniej więcej się to zaczęło.

- Pewnego cudownego dla Juli i Christopher'a dnia urodziło się ich dziecko, jak się okazało - był to chłopiec. Była to dobra wiadomość, gdyż od zawsze pragnęli właśnie chłopca. I zaczęła się nowa era w życiu wszystkich. Za równo Julii i Chrisa, jak i Fabian'a. Malec zaczął powoli dorastać. Nie był wcale taki grzeczny, jak się wszyscy spodziewali, a właściwie oczekiwali, był istnym szatanem. Uwielbiał psocić i swawole uprawiać. Nie dał odpocząć rodzicom, o nie.

- Czy Fabian miał szczęśliwe dzieciństwo? O tak, wielu mogłoby mu zazdrościć. Jego ojciec ma pieniędzy po dziurki w nosie, więc i młodemu nic nie brakowało. Zawsze miał wszystko najlepsze. Najlepsze zabawki, gry, ciuchy. Chociaż.. nie ma porównania tego, co było w tamtych czasach do tego, co jest dzisiaj. Ale mimo wszystko był szczęśliwy. A skoro miał wszystko, był rozpieszczony. A co za tym szło? Był strasznie leniwy. Więc jaki musiał być to dla niego szok, kiedy dowiedział się że musi ruszyć swój arystokratyczny tyłek na ulicę pokątną, zrobić wszystkie zakupy, wszystkie kociołki, podręczniki, wszystkie inne śmieci, a to dopiero początek. Bo przecież trzeba jeszcze wybrać jakąś porządną różdżkę i zwierzaka kupić, a co idzie za zwierzakiem? Imię! Tak, trzeba mu imię wymyślić. A on, taki leń, nie zrobi tego w godzinę. Potrzebuje czasu, czasu, by wymyślić jakieś kreatywnie wyrafinowane imię dla swojego nowego oczka w głowie - swojego małego puchacza, które nazwał Garfield, kreatywnie, nie? No wiem, boski jestem!

- Tak więc, po tygodniu od zrobienia zakupów nadeszła chwila rozstania i dla Fabian'a nic do siedemnastego roku życia nie miało być takie same, bo myślał, że kiedy skończy szkołę wróci do mamusi i tatusia, by dalej być rozpieszczanym, a tutaj masz. Trzeba będzie sobie znaleźć żonę i tak dalej, ale z tym zachodu, no. Tak więc, wpakował swój królewski tyłek do pociągu, zwanego 'Hogwart Exprees' - czy jakoś tak i pojechał prosto do Hogwartu. Cóż, nie było wcale tak źle, jak się spodziewał (pierwszy rok^^), wszystko było banalne. Wejść i zejść z miotły. Cóż w tym trudnego? Jednak kolejne lata były coraz trudniejsze, coraz więcej nauki, obowiązków. Zwłaszcza prefektowych. O, zacznijmy temat o jego prefekturze. Jak on się tam dostał? Zawdzięcza to częstym wizytom u aktualnej opiekunki Ravenclawu, zwyczajnie bardzo go polubiła. Jednak, komu normalnemu chciałoby się uczyć? Zwyczajnie olał naukę, chociaż i tak nikt nie zwracał na niego uwagi. Poświecił się temu, co naprawdę dawało mu szansę na przyszłość. Przejmowanie władzy nad światem, zapragnął być taki jak Voldemort, z tym że może zacząć od jego sługi, tj. śmierciojadka.

- Jako, że nie ma gdzie o tym pisać, bo nie ma takiego pola, jak 'ciekawostki', bądź 'uzależnienia', piszę więc tutaj. Jest uzależniony od papierosów, uwielbia truskawki, nienawidzi nietoperzy, fascynuje go czarna magia, jego pierwszy raz - 15lat, to chyba tyle, reszta, dalej. - Jak to się stało, że bogaty arystokrata spojrzał na prostego mieszańca? Zaczęło się to całkiem normalnie. Spotkali się w parku. Właściwie nie można tego nazwać 'spotkali', ponieważ pan Craven wpadł na pannę Morcins. Ona przyjęła to całkiem normalne, na jego cześć odpowiedziała zwyczajnym zaśmianiem się i promienistym uśmiechem. Mimo, że była mugolką, nie oznaczało to, że musi być brzydka, bo była przepiękna, nic dziwnego że pan Cravers od razu się w niej zakochał. NA początku Christopher wydał jej się zwykłym chłopakiem, dopiero po kilku spotkaniach okazało się, że jest bogatym arystokratą. Tak mniej więcej się to zaczęło.

- Pewnego cudownego dla Juli i Christopher'a dnia urodziło się ich dziecko, jak się okazało - był to chłopiec. Była to dobra wiadomość, gdyż od zawsze pragnęli właśnie chłopca. I zaczęła się nowa era w życiu wszystkich. Za równo Julii i Chrisa, jak i Fabian'a. Malec zaczął powoli dorastać. Nie był wcale taki grzeczny, jak się wszyscy spodziewali, a właściwie oczekiwali, był istnym szatanem. Uwielbiał psocić i swawole uprawiać. Nie dał odpocząć rodzicom, o nie.

- Czy Fabian miał szczęśliwe dzieciństwo? O tak, wielu mogłoby mu zazdrościć. Jego ojciec ma pieniędzy po dziurki w nosie, więc i młodemu nic nie brakowało. Zawsze miał wszystko najlepsze. Najlepsze zabawki, gry, ciuchy. Chociaż.. nie ma porównania tego, co było w tamtych czasach do tego, co jest dzisiaj. Ale mimo wszystko był szczęśliwy. A skoro miał wszystko, był rozpieszczony. A co za tym szło? Był strasznie leniwy. Więc jaki musiał być to dla niego szok, kiedy dowiedział się że musi ruszyć swój arystokratyczny tyłek na ulicę pokątną, zrobić wszystkie zakupy, wszystkie kociołki, podręczniki, wszystkie inne śmieci, a to dopiero początek. Bo przecież trzeba jeszcze wybrać jakąś porządną różdżkę i zwierzaka kupić, a co idzie za zwierzakiem? Imię! Tak, trzeba mu imię wymyślić. A on, taki leń, nie zrobi tego w godzinę. Potrzebuje czasu, czasu, by wymyślić jakieś kreatywnie wyrafinowane imię dla swojego nowego oczka w głowie - swojego małego puchacza, które nazwał Garfield, kreatywnie, nie? No wiem, boski jestem!

- Tak więc, po tygodniu od zrobienia zakupów nadeszła chwila rozstania i dla Fabian'a nic do siedemnastego roku życia nie miało być takie same, bo myślał, że kiedy skończy szkołę wróci do mamusi i tatusia, by dalej być rozpieszczanym, a tutaj masz. Trzeba będzie sobie znaleźć żonę i tak dalej, ale z tym zachodu, no. Tak więc, wpakował swój królewski tyłek do pociągu, zwanego 'Hogwart Exprees' - czy jakoś tak i pojechał prosto do Hogwartu. Cóż, nie było wcale tak źle, jak się spodziewał (pierwszy rok^^), wszystko było banalne. Wejść i zejść z miotły. Cóż w tym trudnego? Jednak kolejne lata były coraz trudniejsze, coraz więcej nauki, obowiązków. Zwłaszcza prefektowych. O, zacznijmy temat o jego prefekturze. Jak on się tam dostał? Zawdzięcza to częstym wizytom u aktualnej opiekunki Ravenclawu, zwyczajnie bardzo go polubiła. Jednak, komu normalnemu chciałoby się uczyć? Zwyczajnie olał naukę, chociaż i tak nikt nie zwracał na niego uwagi. Poświecił się temu, co naprawdę dawało mu szansę na przyszłość. Przejmowanie władzy nad światem, zapragnął być taki jak Voldemort, z tym że może zacząć od jego sługi, tj. śmierciojadka.

- A teraz został wybrany jako jeden z uczniów do wymiany. Wkrótce ma zamiar/albo już to zrobił wyjechać/wyjechał do szkoły, zwanej Durmstrangiem. Jak potoczą się jego dalsze losy? Okaże się.

- Jako, że nie ma gdzie o tym pisać, bo nie ma takiego pola, jak 'ciekawostki', bądź 'uzależnienia', piszę więc tutaj. Jest uzależniony od papierosów, uwielbia truskawki, nienawidzi nietoperzy, fascynuje go czarna magia, jego pierwszy raz - 15lat, to chyba tyle, reszta, dalej.


Nie wiem czy wszystko dobrze, bo karta kopiowana z innego forum. Jeżeli coś źle - proszę uświadomić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilbert Mozart
Prefekt
avatar

Liczba postów : 165
Join date : 27/04/2011
Age : 23

PisanieTemat: Re: Fabian van der Vaart   Nie Cze 12, 2011 5:00 pm

Eh.

Cytat :
Preferowany dom: Slytherin
nie ta szkoła...

Cytat :
Czystość krwi: Czysta
Status: Bardzo namiętny, znaczy bardzo majętny (^^)
spooko! ale to wpiszesz jak ci wypadnie w kostkach
http://durmstrang.yourme.net/f60-koci


I wiesz co? Mam genialny pomysł.
Zrób zgodnie ze wzorem...
A ucznia zrób z Durmnstrangu. Hogwart? Psze bardzo. Zapraszam do postaci fabularnych, tam sobie wybrać. Nie? To trzymamy się naszej szkoły.

http://durmstrang.yourme.net/t10-wzor-karty

Amen

________________________
Ty marzysz o wykwintnej erotycznej uczcie



Ja chce nasycić głód seksu.


♥️
first dream
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tatiana Bielikowa
Kapitan Drużyny
avatar

Liczba postów : 123
Join date : 27/04/2011

PisanieTemat: Re: Fabian van der Vaart   Nie Cze 12, 2011 5:06 pm

Gil, bądź miły. Każdemu może się zdarzyć pomyłka. Ach, i matka nie może być półkrwi, skoro Fabian ma czystą krew. U nas są domy takie jak: Mare, Aer, Ignis, Terra.
Tu masz ich opisy: >>klik<<
Hej, a nie może być postać niefabularna z Hogwartu ;c?

I podpis! ^^
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilbert Mozart
Prefekt
avatar

Liczba postów : 165
Join date : 27/04/2011
Age : 23

PisanieTemat: Re: Fabian van der Vaart   Nie Cze 12, 2011 5:08 pm

A od kiedy są jakieś przenosiny poza wymianowe? Zresztą! Do Hogwartowej grupy się nei będzie zaliczał, to nie prościej zostać angielskiego pochodzenia uczniem Durmnstrangu?

________________________
Ty marzysz o wykwintnej erotycznej uczcie



Ja chce nasycić głód seksu.


♥️
first dream
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Fabian van der Vaart   

Powrót do góry Go down
 
Fabian van der Vaart
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Durmstrang Institute ::  :: Uczniowie :: Chłopcy-
Skocz do: