Durmstrang Institute


 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Pilnie poszukujemy kadry szkoły! Uczniowie którzy nie mają dormitorium proszeni sa o wysłanie PW do Mistrza Gry lub Vivian Foss oficjalnie forum zostaje na nowo otwarte. Turniej odbędzie się dopiero kiedy uzbierają sie wszystkie drużyny!

Share | 
 

 Ethan Donovan

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Ethan Donovan
Uczeń
avatar

Liczba postów : 55
Join date : 28/04/2011

PisanieTemat: Ethan Donovan   Pią Kwi 29, 2011 2:31 pm

Imiona i nazwisko:
Ethan Gabriel Donovan
Pochodzenie:
Oslo, Norwegia (ale często się przeprowadzał)
Wiek:
16
Klasa:
VI
Preferowany dom: zdaje sie na administrację.
Czystość krwi:
Czyściutka
Wygląd:

Chord Overstreet
Wystarczy jedno spojrzenie by stwierdzić że jest na kim oko zawiesic, po pierwsze to blondyn, po drugie o niebieskich oczach i tyle dla niektórych wystarczy, by zakochać się w nim. Podobno ma grono wielbicielek, które durzą się w nim chociaż wcale go nie znają. Jego bladość skóry rzuca się w oczy, nie raz pytano czy dobrze się czuje, nie raz wygląda tak jakby zobaczył ducha.
Tak naprawdę owe blond włosy, które tak przyciągają uwagę innych, samego zainteresowanego doprowadzają, po prostu do szewskiej pasji, kiedy jego niekiedy przydługa grzywka zakrywa mu oczy, lub co gorsza wpada do nich, a nikt nie lubi takiego uczucia, dlatego on dość często ów grzywkę sobie poprawia.
Co do oczu, są bystre ja potok przy górskim źródle i tak samo patrzą na świat, choć tak naprawdę ujawniają brak zaufania chłopaka co do otoczenia, faltycznie już po samej postawie jego można stwierdzić że trzyma dystans do reszty. Często też skryte są za okularami przeciwsłonecznymi, które zwykle ma pszy sobie. niby taki dodatek do stroju, a tak naprawdę odgradza od innych, w jego przypadku bowiem, oczy sa odzwierciedleniem jego duszy.
Jego postawa...można ją krótko określić jako poparawną, ale to nie oddałoby jej całkowicie, po prostu chłopak może nie jest jakimś napakowanym sterydami kolesiem, ale jest na kim oko zawiesić, na pewno zagląda na siłownie dość często, swoją drogą często też po prostu biega.
Co do ubrań ubiera się tak by mu było wygodnie, a to że przy okazji świetnie wygląda, to już kompletnie co innego.
Rodzina:
Biologiczna rodzina:
strona ojca
*śp. Arhibald McGregor[dziadek]- człowiek o stu twarzach, w domu kochający mąż i ojciec, przynajmniej do narodzin pierwszego dziecka. Poza domem bezwzględny śmierciożerca, ie raz wykonywał jedne z gorszych zadań zleconych przez samego Czarnego Pana i znany był właśnie ze swej bezwgzględności, potrafił zabić całe rodziny bez mrugnięcia okiem, z czasem te agresje oczywiście przyniósł do domu gdzie wyżywał się na kim popadnie raz na żonie a innym razem na dzieciach. Koniec końców nie ominęła go kara, zmarł na dwa dni po przybyciu do Azkabanu.
Zamknięty przez własną głupotę, nawet w obliczu dożywocia w Azkabanie nie zmienił zeznań i jawnie przyznawał się do bycia Śmierciojadkiem. W ramach śledztwa wyszła makabryczna tajemnica rodzinna, bowiem Arhibald molestował swoje dzieci.
*Eleonora Raserberry-McGregor[babcia]- kobieta dobra, kochająca, delikatna. Niestety z polecenia rodziny i zachowania czystości krwi wyszła za mąż za Arhibalda, którego nigdy tak naprawdę nie pokochała, ona po prostu nauczyła się z nim żyć, potem z dziećmi bała się od niego odejść. Włożyła wiele serca w wychowanie swoich dzieci, zapewne gdyby nie wpływ ich ojca byliby to wspaniali czarodzieje, niemal wszystkie jej dzieci były piekielnie uzdolnione.
*Evan McGregor [ojciec]- można powiedzieć że dzieciak z trudnym dzieciństwem, jemu jako najstarszemu z rodzeństwa obrywało się od ojca najmocniej, ale nawet to nie tlumaczy jego charakteru i zapędów. Evan po prostu w genach dziwnym trafem odziedziczył niemal cały charakter po ojcu i nie ważne jak bardzo matka starałaby się go zmienić nic by to nie dało, on po prostu od urodzenia był sadystą, sam potem odgrywał się na młodszym rodzeństwie, dręczył koty. W dorosłym życiu nie był lepszy, jak najbardziej popierał Czarnego Pana, ale nigdy nie wypalono mu mrocznego znaku na przedramieniu, pewnie tylko to uchronilo go od zamknięcia w Azkabanie, co nie zmienia faktu że nie raz, ani nie dwa wykonywał dla niego zadania pod przykrywką. Dzięki licznym koneksjom obecnie pracuje w Ministerstwie Magii, na dość ważnym stanowisku.
*Paul [młodszy brat ojca/wujek]- jedyny mężczyzna z rodziny jaki jawnie wyłamal się chorej tradycji współpracy z Czarnym Panem, od najmłodszych lat wiele czasu spędzał poza domem, a jak tylko poszedł do szkoły nie wrócił już do domu mimo tego że było to nielegalne, jakiś nauczyciel umozliwił mu wyrwanie się z domu, kied tylko dowiedział się że jego ojciec go molestuje. Na wiele lat zniknął dla rodziny z powierzchni Ziemi, jednak po procesie ojca, wiedząc że go nie ma wrocił do domu by pomóc matce, wtedy okazało się że jest Aurorem pracującym w Ministerswie Magii.
*Alissa McGregor [młodsza siostra ojca/ciotka]- jedyna dziewczyna w rodzinie a zarazem namłodsza z rodzeństwa, ona przeżyła najmniej bowiem kiedy tylko miała 6 lat jej ojciec został zamknięty w Azkabanie.
Prawdopodobnie dzięki temu uniknęła nadmiernego zainteresowania ze strony ojca. Wybitnie uzdolniona pod wieloma względami czarownica, ona i Paul jako jedyni odziedziczyli serce po matce, w ogóle nie wrodzili się w ojca, pałali miłością i miłosierdziem do innych, ale jak kilk a razy dostali za to wskórę zaczęli udawać nieczułych, a kiedy tylko wyrwali się z domu moggli byc sobą. To ona przygarnęła bratanka kiedy trzeba było wraz z mężem starali się dotrzeć do chłopaka, ale po tym co przeszedł ciężko było im to zrobić, a kiedy udało się, zginęli w wypadku samochodowym.
strona matki
*śp.Anthony Raven [dziadek]- człowiek o nieposzlakowanym charakterze, iście krystalicznym. Jeden z niewielu czarodziei, którzy mają tak bliskie konakty z królową brytyjską. Sam dostał dla siebie i rodziny tytuł szlachecki i teren nieopodal Londynu, miasta które było jego rodzinnym miastem. Załamał się po śmierci żony, stał się bardziej małomówny i zdecydowanie zamknięty w sobie.
Zginął z rąk własnego zięcia podczas spotkania z zięciem po latach nieobecności.
*śp.Lucil Raven [babcia]- kobieta która muchy by nie skrzywdziła, sama zginęła broniąc jakiegoś mugolskiego dziecka na ulicy przed bandą młodych czarodzie.
*Abigail Raven-McGregor [mama]- jedyne dziecko państwa Ravenów, więc śmiało można powiedzieć że nieco rozpieszczone, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Dziewczyna może i miała wszystko czego zapragnęła, ale rodzice też wiele od niej wymagali, nie było mowy nigdy o lenieniu się. Zdolna czarownica, to właśnie w szkole spotkała o rok starszego od siebie Evana i zakochała się w nim bez pamięci, kompletnie nie słuchając rad własnych rodziców wyszła za niego za mąż i pewnie reszte swoje życia żałowała swojej decyzji, ale kiedy tylko urodził się ich syn, bała się od niego odejść. Oboje pochodzili ze znanych rodzin czarodziejskich, chciała uniknąć skandalu, dlatego nadal z nim była. Zginęła z rąk męża.
Rodzina adopcyjna:
*Paul McGregor [wujek]
Charakter:
Charakter Ehana to tak naprawdę temat rzeka, można powiedzieć wiele a to i tak nie odda w pełni jego zawiłego charakteru.
Na pierwszy rzut oka wyglada na takiego ktory z dystansem podchodzi do całego świata a w dodatku jest małomówny, niedostepny i chłodny, ale w przypadku Ethana to nie prawda. On faktycznie podchodzi z wielka rezerwą do nowych znajomości i de fakto ma problem z ich zawieraniem, ale to tylko i wyłącznie ze względu na to co w życiu już przeszedł. Nie potrafi szybko zaufać ludziom, tak naprawdę chyba nikt do konca go nie zna i co za tym idzie nie wie na co go stać, a swoją drogą chłopak sam pielegnuje tajemniczą aurę jaka wokół niego się wytworzyła, nie lubi bowiem kiedy ktoś o nim wie za dużo. Wydaje mu się wtedy że znają jego słabe punkty i będą je chcieli przeciw niemu wykorzystać.
Co po niektórzy twierdza teeż że patrzy na ludzi z wyższością, ale skrzętnie ukrywa to za ciemymi okularami które lubi nosić, ale to nie o to tuchodzi. Ethan po prostu nie lubi wiele mówić o swoich uczuciach, a to że wierzy w to iż oczy są odzwierciedleniem duszy i uczuć człowieka to już co innego, z tego faktu kiedy chce coś przed innymi ukryć, po prostu chowa się za czarnymi okularami. Swoją droga jest introwertykiem, z niego cokolwiek wyciągnąć to jest problem, przynajmniej jeśli chodzi o niego samego. To tyle względem tego co można powiedzieć o nim bez bliższego poznania go, bowiem wszsytkie jego zachowania mają jakis podtekst, lub swoje podłoże, gdzies w tym co się wydarzyło. Tak, tak każde zdarzenie i doświadczenie odciska piętno na jego naturalnym charakterze.
Niekiedy jednak pod wpływem silnego wzburzenia potrafi pokazać nieco samego siebie...ale to tylko w skrajnych sytuacjach, zwykle nawet powieka mu nie drgnie, nawet w stresie.
Niewiele osób dopuszcza do siebie na tyle by dać się poznać od tej prawdziwej strony, od tego kim jest.
Ethan to tak naprawdę czarodziei o delikatnym wnętrzu, którego latwo zranić, a takową ranę dlugo leczy, o wiele dłużej niż cios fizyczny. Podchodzi do ludzi z rezerwą, bowiem probuje samego siebie chronić i to nie jest przejaw egoizmu z jego strony, po prostu zbyt wiele przeszedł by ufać każdemu na ładne oczy. Kiedy jednak ktoś wkupi się w jego laski jest w stanie dostrzec tego niepoprawnego romantyka którym chłopak jest nadal, mimo tego jak bardzo wiatr wieje mu w oczy i mimo swego wyglądu długo jest sam, właśnie przez charakter. Mozna go wzruszyć, choć nigdy nie zdarzyło mu się płakać przy kimś, ma swój honor i pilnuje by tak zostało.
Gdyby obłupać go ze wszystkiego co go otacza...zostałby złoty chłopak, szczery, on przyjaciołom zawsze prawdę powie, pomocny jesli tylko go o coś poprosisz, a w miarę swoich szerokich możliwości zrobi to. Swoją drogą jest sumienny, robi to co do niego nalezy nie patrząc na innych, nie można powiedzieć żeby dążył po trupach do celu, ale nie daje sobie wejśc na głowę, choć często woli po prostu odpuścić, nie widzi sensu w sprzeczaniu się z kimś.
Bardzo rzadko daje komuś swoje słowo, a co za tym idzie takie słowo dane przez niego warte jest więcej niz słowo dane przez kogoś innego. Jak kazdy ma swoje przyzwyczajenia, a takż egorsze dni, łatwo można to poznać, chodzi wtedy z nosem na kwintę, nie mówi wiele.
Podsumowując, jest to chłopak do tańca i do różańca, porozmawiać z nim można o wszystkim.
Warto starać się o jego przyjaźń....
Historia:
Żeby dobrze wczuć się w atmosferę tej biografii należy cofnąć się jakiś czas przed narodzinami chłopca, bowiem sytuacja w jakiej przyszło mu zyć, była dość...zawiła.
Wszystko zaczęło się w Londynie podczas spotkania rodzin czarodziejów czystej krwi, a nawet tam widać i czuć było rozłam światopoglądowy, mianowicie część z obecnych gości była jak najbardziej po stronie śmierciożerców, hołbiła zasadzie czystości krwi, a część była temu wręcz przeciwna. To spotkanie miało też po części na celu zaaranżowania kilka ślubów między rodzinami, a wszystko dla zachowania czystości krwi w rodzie. Niestety nie wszystko udało się tak jak było to wcześniej zaplanowane. Chodzi tu dokładnie o sposób zapoznania się dwójki młodych czarodziei, Evana McGregora i Abigail Raven, którzy po prostu wpadli na siebie na korytarzu, czyżby zrządzenie losu? czy przekleństwo postawiło ich wtedy przed sobą? Młodzi spędzili ze sobą resztę zjazdu, oczywiście ku niezadowoleniu rodziców, którzy dla obojga wybranych mieli już partnerów....i w ten oto sposób nardziła się wielka zakazana miłość, a w krótce okazało się że dziewczyna jest w ciąży, wystarczyła jedna wspólna noc...
Oczywiście kiedy tylko wyszło na jaw że dziewczyna jest w ciąży zorganizowano szybki ślub, aby uniknąć skandalu, wszystko też przez pozycję rodzinną dziewczyny, wszak ojciec jej dostał tytuł szlachecki, także ona sama była na świeczniku towarzyskim, a ten dzień przeszedł do historii jako najbardziej romantyczny brytyjski ślub w historii.
Młoda para na poczatku swego małżeńskiego życia mieszkała w Londynie, gdzie Evan dostał pacę w Ministerstwie Magii, za co mógł byc wdzięczny swojeu teściowi, którego za poglądy szczerze nienawidził i dawał ku temu oznaki przy każdej nadażającej się okazji, przez co cierpiała młoda pani McGregor. Takie niedzielne obiadki często kończyły się jakims dramatem, a w najdelikatniejszym tego określeniu jakąś poważną kłótnią rodzinną, nie trzeba wcale ukrywać że mimo przyzwolenia na ślub, zarówno rodzice pana młodego jak i panny młodej robili wszystko żeby ten związek się rozpadł, co prawda na poczatku było to skomplikowane bo młodzi coś do siebie czuli, ale w miarę upływu czasu....wszystko zaczęło się zmieniać.
Z Evana zaczął wychodzić charakter jego ojca, despotycznego agresora, który wyładowywał się na własnej żonie, swoją drogą ich niedzielne obiadki z teściami wyglądały nieco dziwnie, bowiem jednej niedzieli odbywało się to u rodziców Abigail w Londynie, a drugiej niedzieli u rodziców Evana w Oslo, gdzie aktualnie pomieszkiwali jego rodzice, często się to miejsce zmieniało, poniewaz praca Arhibalda tego wymagała.
Po niespełna ośmiu miesiącach małżenstwa nastąpił wcale nie taki byle jaki kryzys kiedy to Anthony zaczął domyślać sie że coś jest nie tak młode nadal małżeństwo wyprowadziło się z Londynu i w ten oto sposób dziewczyna straciła kontakt z rodzicami, do tej pory nie wiadomo czy sama chciała, czy została zmuszona do tego przez męża, który nie tylko bił, ale używał też terroru psychicznego. Przez te sytuacje dziewczyna dopiero po latach dowie się o śmierci swojej matki z rąk jakichś młodych czarodziei.
Młoda para nie zdążyła się nawet wprowadzić do domu rodzinnego Evana, bowiem dziewczyna w tym dniu powiła mu pięknego syna...któremu dano na imię Ethan. Na jakiś czas wszystko przycichło i dla małżenstwa, niestety nie trwało do długo, bowiem na kilka dni po urodzeniu się chłopca jego dziadka Arhibalda skazano na dożywocie w Azkabanie, może to uchroniło młodą dziewczynę, przed teściem, który tylko czekał na to żeby zostać z nią sam, na sam w wiadomym celu.
To wydarzenie złamało Evana, bowiem do tej pory uważał postępowanie ojca za podręcznikowe, przykładowe i dobre, a tu się okazało że tylko on tak myślał, nawet jego matka miała inne zdanie i odetchnęła dopiero kiedy Ahibald siedział w Azkabanie, te zmianya zaowocowały kolejną przeprowadzką, tym razem też nikt z rodziny nie wiedział gdzie młodzi się przenieśli, a sam Evan jeszcze bardziej odgrywał się na własnej żonie i dziecku. Nie bardzo go interesowało że chłopiec ma zaledwie rok, nie raz dostawał klapsy, a im był wiekszy tym kary cielesne były...bardziej dostosowane do wieku, doszedł potem pasek. W tym czasie Abigail stawała się coraz bardziej zamknięta w sobie, sama nie wieedziała dlaczego tak się działo, ale w tym samym czasie w Londynie jej ojciec przeżywał żałobę po stracie żony...mimo odległości oboje mieli podobne uczucia, a sama Abigail zamykała się w sobie przez to jaką atmosferę miała w domu.
Taka sytuacja ciągnęła się wraz z upływem czasu, dodać trzeba że Evan nadal pracował w Ministerstwie Magii w Londynie, aż dziwne że nie spotkał swoejgo teścia...do czasu, bowiem w dniu 6 urodzin Ethana spotkał go na ulicy...co skończyło się...śmiercią dziadka, po tym wydarzeniu także Evan musiał uciekać...był mordercą. Zniknął z powierzchni świata na dwa lata, zostawiając tym samym Abigail i Ethana samych sobie, na szczęście kiedy brat Evana dowiedział się o tym czego dopuścił się brat odnalazł kobietę i sprowadził do domu rodzinnego. Tam przynajmniej przez czas w którym Evan ukrywał sie przed światem byli bezpieczni i mogli wieść spokojne życie, ale nie trwało to długo, bowiem mężczyzna wrócił po pół roku i zabrał rodzinę siłą do domu, tym razem wyprowadzili się do Bułgarii, tam nikt go nie szukał i tam ścieśle współpracował z poplecznikami Czarnego Pana.
Takie życie kompletnie nie odpowiadało ani chłopakowi, ani Abigail, czarownica nie raz próbowała uciec stamtąd z synem, ale po trzeciej nieudanej próby Evan zabrał jej rózdżkę i dotkliwie pobił, nie upiekło sie też synowi, który po raz pierwszy został potraktowany jak worek bokserski. Dalszych trzech lat nawet nie ma co opisywać, chłopak nie chcial ich pamiętać, tak jakby wyparł sie tych wspomnień.
Przełom dopiero nastąpił w dniu jego dziesiątych urodzin kiedy to pijany Evan przyznał się do morderstwa Anthony'ego, co przełamało szalę goryczy kobiety, co doprowadziło w gruncie rzeczy do jej śmierci, bowiem nie dała rady Czarnej Magii jaką władał jej mąż, w tym dniu też Ethan został obdarzony jedną raną, która miała pozostawić bliznę na całe jego życie, Evan myśląc że zabił syna sam popełnił samobójstwo, w sposób jak najbardziej mugolski.
Nie wiedza Evana uratowała mu życie...sam chłopak ocknął się w szpitalu w Oslo nie bardzo wiedząc co się stało...był w szoku, dopiero po kilku dniach dowiedział się co się stało, to wpędziło go w ogromny smutek, sam popadł w odrętwienie, kompletnie było mu wszystko jedno co się z nim działo, miał dopiero niecałe jedenaście lat, kiedy stracił matkę, osobę, którą kochał najbardziej na świecie. To wpłynęło znacznie na jego charakter, niemalże całkowicie go zmieniając, a właściwie jedynie ukrywając prawdziwego Ethana za murem, który ogradzał całą resztę świata od niego. Chłopak kilka miesięcy spędził w szpiatalu, zanim pozwolono mu wyjść. W między czasie rozegrała się prawdzwiwa batalia sądowa o opiekę nad nim, nikt bowiem nie chciał żeby Ethan trafił do sierocińca, w końcu miał rodzinę.
W końcu udało się miała się nim zaopiekować siostra ojca, której nigdy nie znał, bowiem dziewczyna wyprowadziła się szybko z domu rodzinnego i nie chciała tam wracać, wyszła szczęśliwie za mąż, chyba jako jedyna z rodzeństwa, bowiem Paul okazał się być homoseksualistą, dlatego sąd nie przyznał mu praw do opieki nad chłopakiem. Niestety ledwo co się wprowadził a zarówno jego ciotka jak i jej mąż zginęli w wupadku samochodowym, to było w dniu kiedy dostał informację o dostaniu się do Dumrstrangu, niestety nie dane mu było przekazać im tej informacji.
Po tym wydarzeniu uciekł z domu nie zostawiając żadnej wiadomości nikomu, wydawało mu się bowiem że przynosi pecha wszystkim którzy opiekują się nad nim, dlatego też nie chciał wprowadzić się do wujka i babci, ale w końcu uległ.
Dopiero u nich zaczął się otwierać, ale przyszło mu wyjechać do szkoły. Ów wyjazd pomógł mu i z każdym rokiem było z nim coraz lepiej, a kiedy przyznał sie do swojej orientacji spotkało się to z rodzinną akceptacją.
Przedmioty: Zaklęcia, Czarna Magia, Transmutacja, Eliksiry i Zielarstwo (ale tylko od święta)
Różdżka:
Piór Feniksa, Hikora, 10 cali, pół na pół
Ciekawostki:
* bogin:
Ojciec z wyciągniętą różdżką w jego kierunku.
* patronus:
Panda
* inne:
*swój pierwszy raz z dziewczyna przeżył mając lat 14.
*jest bi, ale skrzętnie to ukrywa nigdy nie spał z chłopakiem.
*jest śpiochem, ciężko zwlec go z łóżka.
*uwielbia stare horrory, a nie cierpi tych nowych, gdzie zero fabuły a krew sie leje.
*jest leworęczny.
*uczulony na czekoladę, ale i tak ją wcina.
*ma tatuaż na podbrzuszu, w szkole nikt o tym nie wie.
*umie grać na gitarze i fortepianie, choć rzadko to robi.
*jest wilkołakiem. (stało sie to kiedy uciekł z domu ciotki)
Durmstrang Institute
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
Admin
avatar

Liczba postów : 318
Join date : 18/04/2011

PisanieTemat: Re: Ethan Donovan   Pią Kwi 29, 2011 9:48 pm

Ale się naczytałam xD Spodziewałam się krótszej karty, ale przyjemnie się rozczarowałam ;]
Akcept
Co do wilkołaka to podanie tylko ;]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://durmstrang.yourme.net
 
Ethan Donovan
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Durmstrang Institute ::  :: Uczniowie :: Chłopcy-
Skocz do: