Durmstrang Institute


 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Pilnie poszukujemy kadry szkoły! Uczniowie którzy nie mają dormitorium proszeni sa o wysłanie PW do Mistrza Gry lub Vivian Foss oficjalnie forum zostaje na nowo otwarte. Turniej odbędzie się dopiero kiedy uzbierają sie wszystkie drużyny!

Share | 
 

 Nikolai Davidsen

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Nikolai Davidsen
Prefekt Naczelny
avatar

Liczba postów : 84
Join date : 27/04/2011

PisanieTemat: Nikolai Davidsen   Czw Kwi 28, 2011 2:40 pm

Imiona i nazwisko: Nikolai Davidsen
Pochodzenie: Trondheim, Norwegia
Wiek: 17
Klasa: VII
Preferowany dom: Terra
Czystość krwi: czysta
Wygląd:

Ole Sorensen
W gruncie rzeczy nie wyróżniają go jakieś specjalne czerwone oczy, tudzież takowy odcień włosów czy innej części ciała albo elementu codziennego wyglądu. Podobnie nie szpecą go żadne blizny w kształcie błyskawicy, serca czy tam dwóch kresek, które na upartego można interpretować na tysiąc sposobów. No i nie wygląda też jak święty Mikołaj, co poniekąd mogłoby zasugerować jego imię.
Pozostaje więc wiernym synem norweskiej ziemi o włosach w kolorze ciemnego blondu, momentami wpadającymi w byle jaki brąz, według większości nieco już za długimi oraz na pierwszy rzut oka o chłodnych, wodnisto szarych oczach. Przez dość cwaniacki urok na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie dość sympatyczne, jak na osobę o słusznym wzroście stu dziewięćdziesięciu trzech centymetrów i ogólnie sylwetce dość… Postawnej. Chociaż z drugiej strony nie przesadnie, ot, wysportowanej i raczej skorej do podejmowania wysiłku fizycznego, niż jego unikania.
Jeśli chodzi o ubiór, stawia na wygodę, gnoi geizm, więc image w tym stylu mi raczej nie doskwiera.

Rodzina:

Charakter:
Nikolai, imię miękkie i raczej przyjemne w brzmieniu, a co za tym idzie i dzieciak je noszący powinien się w ten obraz wpasować. I kto wie, może mu się udało, chociaż nie leży na łące i nie wącha kwiatków, by później pozbierać je i radosnym, skocznym krokiem zanieść je ukochanej babci, która jest chora, ale przeżyje jeszcze wieki tylko i wyłącznie dzięki miłości swojego ukochanego wnuka.
Cóż, możliwe, wszystko możliwe, bo z pokrętnym charakterem chłopaka właściwie nigdy nie wiadomo, w czym tak naprawdę rzecz, co, jak i dlaczego. Zdecydowanie odnajduje się w grupie, która za nic ma konwenanse, i której nikt nigdy nie wpoił, co wypada, a co nie. Zatem nie jest typem osoby, która będzie specjalnie ukrywać swoje odczucia na przykład w przypadku złego pierwszego wrażenia: nie tracąc czasu po prostu wstanie i sobie pójdzie, nie siląc się na żadne formułki grzecznościowe czy usprawiedliwienia.
Grunt, to zdobyć jego zainteresowanie, bo w takim przypadku chłopak wodzony za nos zrobi praktycznie wszystko, byleby zaspokoić chorobliwą ciekawość. Co zdarza mu się rzadko, bo niespecjalnie gania za spódniczkami, dużymi oczami i ładnymi uśmiechami, skrywającymi najczęściej całkiem płytkie wnętrza. Jest osobą raczej konkretną, więc nie specjalizuje się w byle rozmówkach, paplaninie, najczęściej szybko je ucinając, by móc zająć się czymś bardziej kreatywnym.
Radzenie sobie z lenistwem idzie mu w pewnym sensie dwojako, bo spać preferuje do południa, ale jak już wstanie, to do łóżka nie wróci przynajmniej do późnego wieczora.
Generalnie chłopak dość żywy, przez siedemnaście lat zdążył się zainteresować niemal wszystkim i w większej części być w tym dobry, co się tyczy zarówno sportów, jak i przedmiotów, ale niczemu nie oddał się w całości, dążąc do perfekcji. Z czego można wnioskować, że raczej szybko się nudzi, słomiany zapał to jego drugie imię i nie m problemu z pozaczynaniem tysiąca różnych rzeczy, a skończeniem zaledwie dwóch, czy trzech z nich.

Historia:

Przedmioty: eliksiry, czarna magia, zielarstwo, transmutacja, zaklęcia;
Różdżka: topola, włos z grzywy Kelpie, dziewięć cali, giętka
Ciekawostki:
* bogin: klaun
* patronus: sfinks
* inne:
> zdarza mu się przysiąść i pobrzdąkać na gitarze z miną osoby, która przeżyła już wszystko;
> frustracja seksualna czy nie - podczas wszystkich zajęć na dworze, czasami nawet wewnątrz zamku, zawsze znajdzie sobie jakąś gałązkę, którą albo pogryzie, albo doszczętnie połamie;
> bez kitu, boi się klaunów od najwcześniejszego dzieciństwa;

Durmstrang Institute
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://charmsschool.forumpolish.com
 
Nikolai Davidsen
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Durmstrang Institute ::  :: Uczniowie :: Chłopcy-
Skocz do: